Jednym z najczęstszych błędów popełnianych podczas dekorowania okien jest montaż karnisza tuż nad ramą okienną. Rozwiązanie wydaje się logiczne, ale wizualnie obniża pomieszczenie i skraca proporcje ściany.
Projektanci od lat stosują zupełnie inną zasadę. Karnisz powinien znajdować się możliwie wysoko – często zaledwie kilka centymetrów poniżej sufitu. Dzięki temu wzrok automatycznie podąża ku górze, a okno wydaje się większe niż w rzeczywistości. Efekt jest szczególnie widoczny w mieszkaniach z sufitem na wysokości około 250 cm. Nawet niewielkie przesunięcie karnisza może sprawić, że pomieszczenie wyda się wyższe i bardziej przestronne.
Warto również zadbać o odpowiednią szerokość. Karnisz powinien wystawać poza obrys okna przynajmniej o 15–20 cm z każdej strony. Dzięki temu po rozsunięciu zasłony nie zasłaniają światła dziennego.
Coraz popularniejsze stają się także systemy sufitowe ukryte w zabudowie gipsowo-kartonowej. Tkanina sprawia wtedy wrażenie, jakby wypływała bezpośrednio z sufitu. Przy małych wnętrzach dobrze sprawdzają się zasłony w kolorze zbliżonym do ściany. Zacierają granice między powierzchniami i dodatkowo wzmacniają efekt wysokości.
To prosty zabieg, który nie wymaga dużych nakładów finansowych, a może całkowicie zmienić odbiór salonu czy sypialni.
