Nic tak nie psuje świeżo urządzonego wnętrza, jak plątanina kabli i przedłużaczy. Problem ten najczęściej wynika z niedostatecznej liczby gniazdek lub ich złego rozmieszczenia. Na szczęście można tego uniknąć, jeśli pomyśli się o tym jeszcze przed wylaniem tynków.
Podstawą jest analiza stylu życia domowników. Jeśli często gotujesz, zaplanuj więcej punktów w kuchni – nie tylko nad blatem, ale też w wyspie czy w szafkach, gdzie mogą stać sprzęty. W salonie przewidź gniazdka przy każdej ścianie oraz w podłodze, jeśli sofa stoi na środku pomieszczenia i potrzebujesz podłączenia lampy lub ładowarki.
W sypialni pomyśl o gniazdkach po obu stronach łóżka, a w łazience – o punktach odpornych na wilgoć, w pobliżu lustra. Warto też przewidzieć dodatkowe gniazdka USB lub gniazdka z ładowarkami indukcyjnymi w biurze i strefie relaksu. Dzięki przemyślanemu planowi unikniesz chaotycznych rozwiązań i zyskasz wnętrze, w którym technologia działa w harmonii z estetyką.
