Opublikowane dnia: 24 lipca, 2026 Napisane przez: Ania Komentarze: 0
Czy wszystkie meble muszą stać pod ścianą_Projektanci coraz częściej robią odwrotnie

Przez lata obowiązywała jedna zasada: im więcej wolnej przestrzeni na środku pokoju, tym lepiej. Dlatego sofy, fotele i regały ustawiano przy ścianach, pozostawiając pusty środek salonu. Dzisiaj projektanci coraz częściej odchodzą od tego schematu.

Nowoczesne aranżacje pokazują, że odsunięcie kanapy nawet o kilkadziesiąt centymetrów od ściany potrafi całkowicie zmienić odbiór wnętrza. Zamiast przypadkowo rozstawionych mebli powstają wyraźne strefy funkcjonalne. Sofa wyznacza część wypoczynkową, za nią może znaleźć się konsola, regał lub miejsce do pracy, a całość wygląda bardziej przemyślanie.

Takie rozwiązanie najlepiej sprawdza się w salonach o powierzchni powyżej około 20 m², ale również w mniejszych mieszkaniach można zastosować podobną zasadę. Wystarczy odsunąć kanapę o 20–30 centymetrów, aby zrobić miejsce na zasłony, lampę stojącą lub subtelne oświetlenie LED. Dzięki temu ściana przestaje być jedynym punktem odniesienia dla całej aranżacji.

Coraz częściej stosuje się także tzw. wyspy funkcjonalne. Dywan, stolik kawowy i sofa tworzą samodzielną kompozycję, która nie wymaga przylegania do ścian. Takie rozwiązanie sprawia, że salon wydaje się bardziej przestronny i przypomina wnętrza prezentowane w katalogach architektów.

Nie oznacza to jednak, że każda przestrzeń powinna być urządzona w ten sposób. W niewielkich pokojach liczy się przede wszystkim wygodna komunikacja. Jeżeli odsunięcie mebli utrudnia swobodne przejście lub ogranicza miejsce do przechowywania, lepiej pozostać przy bardziej klasycznym układzie.

Najważniejsze jest świadome projektowanie przestrzeni. Zamiast automatycznie dosuwać każdy mebel do ściany, warto zastanowić się, jak faktycznie korzystamy z salonu. Czasami wystarczy niewielka zmiana ustawienia, aby wnętrze zyskało zupełnie nowy charakter.

Autor

Leave a Comment