Sufit na wysokości 250 cm to standard w wielu mieszkaniach z ostatnich dekad. Problem pojawia się wtedy, gdy wnętrze zaczyna wydawać się ciężkie i przytłoczone. Projektanci od lat stosują jednak kilka sprawdzonych trików, które potrafią całkowicie zmienić odbiór przestrzeni.
Pierwszym jest obniżenie linii mebli. Niskie sofy, komody i stoliki sprawiają, że nad wyposażeniem pojawia się więcej pustej przestrzeni. To właśnie dlatego trend japandi i low seating tak dobrze działa w blokach.
Drugim rozwiązaniem są pionowe podziały. Mogą to być delikatne lamele, wysokie zasłony montowane pod samym sufitem albo pionowe frezowania na ścianach. Oko automatycznie podąża ku górze.
Bardzo ważny jest również kolor. Jednym z najczęściej stosowanych trików jest malowanie listew sufitowych w kolorze ściany zamiast klasycznej bieli. Granica między ścianą a sufitem zaczyna się zacierać, przez co pomieszczenie wydaje się wyższe.
Projektanci coraz częściej wykorzystują też światło odbite. Zamiast centralnej lampy wybierają ukryte listwy LED, kinkiety świecące ku górze albo oświetlenie wpuszczone w zabudowę. Światło rozmywa granice i nadaje wnętrzu większej głębi.
Ostatni trik jest najbardziej niedoceniany: ograniczenie chaosu. Zbyt wiele dekoracji, wysokich półek czy ciężkich szaf sprawia, że sufit wydaje się niższy. Czasami największą zmianę daje po prostu usunięcie kilku zbędnych elementów.
Właśnie dlatego nowoczesne projektowanie coraz częściej opiera się nie na dodawaniu, lecz na świadomym odejmowaniu.
