Antresola jest jednym z najbardziej kuszących sposobów na zwiększenie funkcjonalności małego mieszkania. Na powierzchni 25 m² można dzięki niej wygospodarować miejsce do spania, pracy albo przechowywania, bez zajmowania kolejnej części podłogi. Jest jednak jeden warunek: mieszkanie musi mieć odpowiednią wysokość.
W polskich przepisach antresola jest definiowana jako górna część kondygnacji lub pomieszczenia znajdująca się nad stropem pośrednim o powierzchni mniejszej niż powierzchnia całej kondygnacji i otwarta od strony wnętrza.
Nie istnieje więc uniwersalna zasada mówiąca, że każde mieszkanie o wysokości określonej liczby metrów można po prostu podzielić na dwa poziomy. Trzeba uwzględnić przeznaczenie obu części, konstrukcję budynku, wentylację oraz wymagania dotyczące wysokości pomieszczeń. Dla pokoi w budynkach mieszkalnych podstawowa wymagana wysokość wynosi 2,5 m. Przepisy przewidują jednak inne wartości dla określonych przestrzeni, a pomieszczenia na antresoli przeznaczone na pracę mogą mieć wysokość 2,2 m, jeśli spełniają określone warunki.
W praktyce oznacza to, że mieszkanie o wysokości około 2,5–2,7 m może być zbyt niskie na komfortową antresolę użytkową. Znacznie większe możliwości daje lokal o wysokości około 4 m lub więcej. Wtedy można podzielić przestrzeń tak, aby na dole zachować normalną wysokość, a na górze stworzyć bardziej kameralną strefę. W mieszkaniu 25 m² szczególnie ważna jest konstrukcja. Antresola nie może być projektowana wyłącznie jako mebel. Trzeba sprawdzić możliwość jej zakotwienia, obciążenia stropu i ścian oraz sposób wykonania schodów lub drabiny.
Najlepsze małe antresole nie próbują tworzyć pełnoprawnego drugiego mieszkania. Zwykle wystarczy na nich łóżko, materac, niewielka półka i światło. Im mniej elementów, tym większe wrażenie przestrzeni. To rozwiązanie efektowne, ale zdecydowanie nie jest uniwersalnym sposobem na „dodanie” metrów. Najpierw trzeba sprawdzić wysokość i konstrukcję lokalu, dopiero później projektować piętro.
